Grywalizacja angażuje ludzi, nie tylko graczy

Krzysztof Filarski Artykuł ukazał się w Magazyn Rekruter 19.06.2017.

Zastosowanie mechanizmów ze świata gier w zarządzaniu zasobami ludzkimi.

Szukasz nowych pomysłów, by wspierać zaangażowanie i rozwój pracowników. Jeśli w twojej firmie działa już system kafeteryjny i pakiet sportowy, a na firmowych eventach mieliście już wszystkich polskich (i kilku zagranicznych) mówców motywacyjnych, pomyśl o grywalizacji. Ponad połowa organizacji na świecie planuje wdrożyć elementy ze świata do swojego biznesowego środowiska oczekując czterech głównych korzyści.

KORZYŚĆ PIERWSZA, to wzrost zaangażowania w wykonywanie zadań żmudnych, powtarzalnych, np. edukacja nowych produktów lub procesów czy wpisywanie danych do systemu.
KORZYŚĆ DRUGA, to utrwalenie zachowań, które przerodzą się w nawyk.
KORZYŚĆ TRZECIA, to kilkukrotnie większe korzystanie z platform grywalizacyjnych w porównaniu z tradycyjnymi platformami e-learningowymi.
KORZYSĆ CZWARTA, to efekt WOW! Dla pokolenia Y, przyzwyczajonego i oczekującego nieustającego postępu i błyskawicznego feedbacku.
Od siebie dodam KORZYŚĆ PIĄTĄ, która zawsze jest efektem zgrywalizowania dowolnego procesu (np. zgrywalizowania wdrożenia nowych pracowników czy wiedzy sprzedażowej). Tą korzyścią jest uporządkowanie tego konkretnego obszaru, opisanie istniejącej, lecz rozsianej wiedzy.

Ile GRY w GRYWALIZACJI?

Grywalizacja to zastosowanie mechaniki ze świata gier w nie-growym świecie (na przykład w on-boardingu, edukacji czy… segregacji śmieci). Jakie są to mechanizmy, które możemy użyć w biznesie? Najbardziej klasyczne i skuteczne elementy ze świata gier, które będą znane dla każdego mającego kontakt z grami tj.: PUNKTY, RANKINGI, PASEK POSTĘPU. Inne, również bardzo skuteczne to:
• poziomy trudności
• porcjowanie wiedzy w krótkie misje (podawane w ciekawy sposób jako e-booki, infografiki, animacje)
• szybki feedback, czyli błyskawiczne sprawdzenie wiedzy w formie testów, quizów
• fabuła (potrzebna jest wiedza z zakresu storytellingu)
• zadania grupowe, zespołowe
• zadania społecznościowe
• udział przełożonego (szefa)
• nagrody
• wyzwania czasowe
• generowanie idei przez graczy (pomysłów, pisanie zadań, case’ów) i dodawanie ich na platformę grywalizacyjną.

Zobaczmy, czy każdy z poniższych obszarów HR jest tak samo dobry, by go „zgrywalizować”. Przeanalizujmy je wspólnie, byś wybrał te, którymi zajmiesz się w swojej firmie w pierwszej kolejności:

1. EMPLOYER BRANDING.

Na początku jest marka firmy. Jak grywalizacja może pomóc przebić się do świadomości potencjalnego pracownika wraz z interesującym przekazem:
jesteśmy atrakcyjną, godną uwagi, nowatorską firmą i warto do nas dołączyć? Ciekawym rozwiązaniem jest grywalizacja wiedzy o firmie i jej produktach lub specjalistycznej wiedzy branżowej. Jeśli zachęcisz potencjalnego pracownika, by sprawdził się, konkurując z innymi, masz szansę nie tylko zbudować wizerunek nowoczesnej firmy, lecz także wyłonić wyjątkowe osoby o wysokim potencjale i zaproponować im staż lub pracę. Fabuła grywalizacji, o ile w dalszych etapach może być bardziej fantastyczna, to tutaj może dawać przedsmak pracy w Twojej firmie. Zdecydowanie rekomenduje tym firmom duży poziom gotowości w dzieleniu się wiedzą, które budują swój wizerunek, jako eksperci w swojej branży. Gra fabularna na przykład na portalach społecznościowych jest ciekawą formą „puszczenia oka” do kandydata z sygnałem: nie wszystko musi być tak bardzo na poważnie, potrafimy znaleźć radość w tym, co robimy! Millenialsi i pokolenie Y na pewno odbierze taki sygnał!

2. REKRUTACJA I ON-BOARDING. A wiec jesteś z nami! Gra toczy się dalej!

Sam proces rekrutacji może być formą łączenia światów EB i on-boardingu. Zamiast wysyłania CV rzuć nam wyzwanie kandydacie, a ostatnim poziomem gry. W on-boardingu ważne jest, by KAŻDY WYGRAŁ. Czyli by każdy pracownik, którego zatrudniłeś, ukończył proces z możliwie najwyższym wynikiem. Natomiast proces oceny kompetencji pod sukcesję ma pomóc wyłonić właściwe osoby do awansu (niekoniecznie „w górę”, bo także w bok, na ścieżkę specjalistyczną). Niektóre firmy, słusznie obawiając się zarówno kosztownych procesów DC, jak i subiektywnej oceny ludzkiej, tworzą gry kompetencyjne. Są to rozbudowane symulacje, które analizują poziom
konkretnych umiejętności i pozwalają z wysoką trafnością określić przyszłych liderów.

4. WIEDZA PRODUKTOWA. Milion części samochodowych do zapamiętania!

Wyobraź sobie, że chcesz zachęcić swoje dziecko, by jadło jedno jabłko dziennie. Świadomy, że „jedno jabłko na dzień usuwa lekarza w cień”, kupujesz worek jabłek i chowasz go do zimnej piwnicy. Liczysz, że mądre i świadome dziecko samo będzie tam schodzić każdego dnia przed pójściem do szkoły… Jeden z liderów na polskim rynku w branży sprzedaży części samochodowych wyliczył, że każdy doradca klienta powinien znać ponad milion części samochodowych. To olbrzymi magazyn jabłek. Mądry rodzic będzie kładł na stole umyte i pokrojone w „ćwiartki” jabłko, licząc, że jego dziecko wybierze to, co dostępne i podane. Podobnie my w świecie wiedzy walczymy o uwagę, skupienie każdego pracownika. Jeśli pokroisz wiedzę produktową i procesową na małe, łatwo przyswajalne kawałki oraz uruchomisz kilka mechanizmów grywalizacyjnych (szczególnie pasek postępu i liderboard), masz dużo większą szansę, że wiedza będzie trawiona regularnie. Takie efekty osiągnął przytoczony na początku klient z branży motoryzacyjnej. Na koniec zastanów się, czy wiedza w Twojej firmie nie przypomina czasem magazynu pełnego skrzynek z e-learningami kursami i plikami pdf, po które nikt dobrowolnie nie sięgnie?

5. AKADEMIE MANAGERA , PROGRAMY TALENTOWE. Rozwój to przygoda!

Grywalizacja łączy świat on-line i off-line. Jest dawno poszukiwanym „Świętym Graalem” utrzymującym zaangażowanie nie tylko W TRAKCIE szkoleń, ale także POMIĘDZY nimi. Zjawisko „powrotu do rzeczywistości” po powrocie ze szkolenia oraz retencja wiedzy zjada efekty ze szkoleń często ZANIM mają szansę się pojawić. Grywalizacja, która uzupełnia nabytą wiedzę zwiększa szansę na zamianę umiejętności w nawyk. Zgrywalizowana platforma on-line łączy zadania „w świecie realnym”, pomaga komunikować cały projekt w jednej spójnej fabule. Wielomiesięczny projekt, który zawiera cykle szkoleń, warsztaty projektowe i pracę projektową, a także coachingi / mentoringi i właśnie zgrywalizowane działania on-line daje efekt. Zarówno przed, jak i po szkoleniu w świecie grywalizacyjnym czeka adekwatne zadanie. Zdobywasz punkty, a dzięki nim dostęp do rozwojowych nagród. Myślisz o nowym modelu smartphone’a? Nie! Daj jako nagrodę książkę, dodatkowy coaching lub test talentów albo… miejsce na parkingu! Tak skonstruowane programy są dla uczestnika atrakcyjne, nawet tym, co już wszystko na szkoleniach mieli, daje tzw. „WOW factor”.

6. SPRZEDAŻ.

Najtrudniejszy obszar, choć pozornie skierowany do grupy, która zawsze i ze wszystkimi rywalizuje. Jednak grywalizacja to nie (tylko) rywalizacja! Jeśli zadbasz o przejrzyste reguły, fairness, oszczędność czasu handlowców (nie ma mowy o wpisywaniu dwukrotnie tych samych aktywności w CRM i aplikację grywalizacyjną!), a rywalizacje sprzedażową połączysz z nabywaniem nowej wiedzy o produktach i standardach osiągniesz sukces.

Grywalizacja wciąga!

Myśląc o graczu, który zapomina o „bożym świecie” wpatrzony w ekran komputera lub komórki, jesteś świadkiem przebywania w „game zone”. To stan FLOW (uskrzydlenia), w którym ciągle rosnący poziom trudności skutecznie łączy się ze wzrostem kompetencji. Jeśli grywalizacyjna przygoda odbywa się w fabularnym świecie, dodatkowo zaangażujemy użytkowników w moc wciągającego „storytellingu”. Stan FLOW związany z graniem, a może być związany z rozwojem w twojej organizacji. Drugi ważny czynnik, to poczucie POSTĘPU (progress). W badaniach dotyczących różnic między najlepszym, a najgorszym dniem w pracy, to właśnie poczucie postępu było najważniejszym czynnikiem. Wszystkie te elementy są bezcennym wkładem w pracę KAŻDEGO pracownika, a nie tylko gracza. Zastanawiasz się, jak zapewnić FLOW, PROGRES i WCIĄGAJĄCĄ HISTORIĘ ROZWOJOWĄ każdemu pracownikowi każdego dnia? Pomoże Ci grywalizacja w HR!

Share Button